środa, 25 lutego 2015

3 Rozdział // ''Coś za coś kochana ''


Postanowiłam, że nie będzie żadnych terminów dodawania rozdziałów, tylko będę je dodawać tak jak będę się wyrabiać z pisaniem ;P Kto się Cieszy ??? 
Komentarze plisssss.
UWAGA!!! WYSTĘPUJĄ TU TROSZKĘ TREŚCI WPROWADZAJĄCYCH DO TREŚCI EROTYCZNYCH !!! MAŁE ZBOCZUCHY NIE JARAJCIE SIĘ BO PRAWDZIWY SEKS DOPIERO W NASTĘPNYCH ROZDZIAŁACH !!!


Muzyka : https://www.youtube.com/watch?v=6NRZx1yA6LE


Tak wiele w moim życiu zależało od tego czy dostane te prace, że nie przejmowałam się dziwną atmosferą panującą w firmie...

***
Windą wjechałam na piętro numer 69 i od razu skierowałam się w stronę gabinetu szefa.
Zdziwiłam się ponieważ drzwi były zamknięte. Co do chuja się tu dzieje ?!
Po chwili usłyszałam znajomy głos wołający moje imię. To Harry, sorry Prince !
Poszłam w kierunku źródła głosu, aż doszłam do biura sekretarki. Po co ja mam tam iść ?
Niechętnie weszłam do pomieszczenia w którym już czekał mój przyszły szef.
- O przyszłaś ! Już myślałem, że stchórzysz ! - zaśmiał się szanowny Prince
- Ja się żadnej roboty nie boje. Nawet tej najgorszej - powiedziałam pewna swoich słów
- I dlatego będziesz pracować w mojej firmie - powiedział, a mnie zatkało
- Na serio ? - zapytałam nie dowierzając
- Tak, tylko musisz zrobić coś, żeby mnie do Ciebie przekonać. Wiesz o co mi chodzi, prawda ? - zapytał poruszając dwuznacznie brwiami


No dobra nie wiem o co mu chodzi, no ale potrzebuje pracy, tak ?
- No pewnie, że wiem. Zrobię wszystko, żeby dostać tą pracę - powiedziałam szczerze uśmiechnięta
- No i ty mi się koleżanko podobasz. Będziesz świetną asystentką - puścił mi oczko i zaczął się do mnie zbliżać
- To fajnie. Zawsze chciałam mieć dobrą prace w której zarobie jakieś normalne pieniądze - mówiłam cofając się do tyłu, dopóki nie zderzyłam się z ścianą
- No to co... zaczynajmy już bo nie wytrzymam tak dłużej - powiedział i brutalnie wbił się w moje usta


Co on odpierdala ?!
Próbowałam go odepchnąć no, ale był zbyt silny i zdołał przygnieść mnie do ściany. Jego ręce błądziły po całym moim ciele. Kurczę no muszę go jakoś odepchnąć, bo on mnie zaraz zgwałci !
Jednym silnym kopem obezwładniłam mężczyznę mierzącego ponad 185 centymetrów.
W sumie ja też nie byłam mała, przecież miałam metr 75.
On upadł na podłogę po tym jak  kopnęłam go w jego przyrodzenie.
- Jak możesz tak robić ?! Jeszcze trochę i byś mnie zgwałcił ! - darłam się na niego ciągle zszokowana sytuacją która przed chwilą między nami zaszła
- No przecież mówiłaś, że wiesz na jakich zasadach dostaniesz tą prace ! - też zaczął się drzeć
- Ale nie myślałam, że na takich. Jest takie coś jak okres próbny pacanie !
- No to widocznie się źle zrozumieliśmy. Chyba, że jeszcze chcesz tą prace. Wiesz już przynajmniej w jaki sposób mogę Ci ją zagwarantować - uśmiechnął się chytrze


- Szukaj sobie innej naiwnej ! - krzyknęłam i już miałam otworzyć drzwi, gdy nagle mnie coś olśniło
Przecież ja potrzebuje koniecznie lepszej pracy. A taka szansa jak ta trafia się raz na milion.
Może warto zaryzykować ? Jak się raz z nim bzyknę to raczej nic mi nie będzie, zwłaszcza, że dziewicą już nie jestem... Robiłam to wiele razy. Sama już nie wiem co mam zrobić...
Niechętnie odwróciłam się z powrotem do niego. Stał i czekał na moją ostateczną decyzję.
- Tylko jeden raz ? - zapytałam
- Tylko jeden raz - odpowiedział
- Bez zobowiązań i innych pierdół
- Bez tego
- I dostanę tę prace ?
- Tak
- Wygląda na to, że nie mam wyboru
- No raczej nie


- Ughhh... Dlaczego nie możesz iść do burdelu bzykać dziwek ?
- Bo nie upadłem tak nisko aby tam łazić, poza tym mam tu Ciebie
- Na serio Ci tak zależy na tym seksie ze mną ?
- Nawet nie wiesz jak
- Czemu ?
- Bo Cię polubiłem - powiedział, a ja się uśmiechnęłam
On mnie lubi ? Wow, szybko...
- Dziwny jesteś, no ale słodki - przyznałam
- Naprawdę tak myślisz ? - zapytał nie dowierzając
- Tak - powiedziałam, po czym tym razem ja wbiłam się w jego usta
Przyznam, od dawna miałam ochotę się zrelaksować i nie myśleć tylko o tym jak na wszystkim oszczędzać. A seks ? Seks był przyjemny, no ale zależy z kim. Prince musi dać z siebie wszystko abym przyjęła tę prace...

***
To był chyba najlepszy seks w moim życiu ! Mój pierwszy raz był delikatny i wypełniony uczuciem, bo robiłam to z osobą którą kocham, a raczej "kochałam" bo tydzień później przyłapałam go jak lizał się z inną w kiblu na imprezie.
A Prince ? On to robił bez żadnego pohamowania. Choćbym mu się tam darła, że dochodzę to i tak by walił dalej. Dziwię się, że udało nam się przerobić tyle pozycji w kilka godzin.
No i ja też go tak troszeczkę polubiłam. Okazuje się, że oboje nie lubimy gumek, więc pieprzyliśmy się bez zabezpieczenia. A co tam ! Przecież od razu nie wpadniemy, prawda ?
Zacznę brać tabletki i będzie dobrze. Chwila co ? Właśnie przyznałam, że chcę regularnie uprawiać seks z Harold'em Prince'em Styles'em ! O mój boże ! No ale cóż taka prawda...


On jak przystało na dżentelmena odwiózł mnie do później do domu, przynajmniej nie musiałam tłuc się taksówką po mieście. Gdy już miałam wysiąść z samochodu przyciągnął mnie do siebie i pocałował.
- Masz pracę, zasłużyłaś - ogłosił, a ja się o mało co nie zabiłam z radości
- Nie będę już musiała pracować w tym zasranym radiu ! - krzyknęłam szczęśliwa, po czym Harold zaczął się ze mnie śmiać
- Taa... A tak ogólnie to mogę jeszcze kiedyś na Ciebie liczyć, no wiesz tak prywatnie ?
Wiedziałam o co mu chodzi ! Widocznie dla niego też to było zajebiste...
- Po tym jak Cię przetestowałam stwierdzam, iż z wszystkich gości z którymi to robiłam ty byłeś najlepszy
- Kochana to jeszcze nic. Ja potrafię wiele innych technik, ale to zostawię już na następny raz - stwierdził
- Jak nie przestaniesz mnie kusić to ten następny raz będzie za chwilę u mnie w domu - zaśmiałam się żegnając go i wychodząc w samochodu

Muszę się porządnie wyspać. W końcu jutro mój pierwszy dzień w nowej pracy !

___________________________________________________________________________
No to takiego obrotu się raczej nie spodziewaliście co??? ;)))))))))))))))))))))
Teraz to szeksy to tu będą na porządku dziennym. A już niedługo ponownie powitamy
pojebanych rodziców Juliet ! ;P
               Do następnego kochani !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz