Komentarze plissssss ....
Boje się...
Boje się co będzie gdy wszystko się wyda...
To nie może się wydać ...
***
Od samego rana chodzę cała zestresowana. Wymyśliłam pewien plan, tylko nie wiem czy Harry już nie ma dość udawania mojego faceta. No trudno, przecież i tak bym go nie zmusiła...
- Masz chwilę ? - zapytałam wchodząc do jego gabinetu
Siedział w fotelu i grzebał coś w telefonie. Widocznie się nudził.
- Tak. Coś się stało ? - zapytał podchodząc do mnie
- Nie... ale może się stać - powiedziałam z poważną miną
- Ale co ?
- Posłuchaj mnie teraz. Moi rodzice zawsze byli surowi i mnie nie doceniali -
- A co to ma ze mną wspólnego ? - przerwał mi
- Mogę skończyć ?
- Ok, mów dalej
- Byli wiecznie za coś na mnie źli i ogólnie to była tragedia, ale teraz przejdę do sedna sprawy.
Gdy byłam mała to nie było aż tak źle. Problemy zaczęły się gdy miałam 15 lat. Wpadłam w złe towarzystwo, pijaki i ćpuny. Raz prawie się zapiłam na śmierć, ale jakoś udało im się mnie uratować.
- Nadal nie rozumiem po co mi o tym mówisz ?
- Jak skończę to zrozumiesz ... A więc w końcu mieli mnie dosyć, wysłali mnie na roczną terapie. Zaskutkowało, przestałam pić i puszczać się za kasę. Później to wszystko powróciło. To znaczy to moje puszczalskie życie, a nie alkoholizm. I wtedy poznałam Niall'a, mojego byłego. Wyciągnął mnie z tego, a potem uczynił swoją prywatną dziwką. A potem -
- Nie mów już o tym, to się skończyło. Już tego nie będzie - znowu mi przerwał
- Ale ja jeszcze nie skoń -
- Musze jechać podpisać umowę. Spotkamy się później w parku. Pa - powiedział i wyszedł
- Ale ja jeszcze nie skończyłam mówić - powiedziałam już sama do siebie
***
Zgodnie z obietnicą Harry przyszedł na nasze umówione spotkanie w parku.
Siedziałam na ławce i myślałam jak ja mam mu to powiedzieć. Chyba będę musiała to zrobić na spontana...
- Hej. Chodź się przejdziemy, co będziemy siedzieć - zaproponował ruchem ręki pomagając mi wstać z ławki
- Co ty taka cicha ? Nic nie mówisz - zdziwił się
O gdybyś wiedział co ja Ci za chwilę powiem ...
- Muszę Ci coś wyznać - powiedziałam po czym usłyszałam za plecami męski głos wołający moje imię. Jezu, wszędzie tylko nie przy Harry'm
Odwróciłam się i zobaczyłam Niall'a zmierzającego w naszą stronę.
A potem stało się coś czego się nie spodziewałam...
Harry i Niall przywitali się po przyjacielsku. Boże, tylko nie to !
- Wy się zancie ? - zapytałam modląc się aby to był tylko mój wymysł
- Przyjaźnimy się z Niall'em od dziecka - wytłumaczył Harry - Stary, nie wiedziałem, że masz dziecko - powiedział wskazując na Charlie
A skąd znam jej imię ? To chyba oczywiste ...
- Juliet Ci nic nie mówiła ? - powiedział z sarkastycznym uśmieszkiem
Błagam, Niall nie teraz !
- Nie... - zdziwił się Styles
- No widzisz czyli musicie sobie jeszcze parę kwestii wytłumaczyć - powiedział przekazując mi małą na ręce - przyjdę po nią jutro - powiedział i poszedł sobie
- Teraz mi mów o co mu chodziło i dlaczego ty masz się zająć tym dzieckiem ? - zapytał z poważną miną
To już koniec, już go więcej nie okłamię.
- Wtedy gdy musiałeś wyjść na podpisanie umowy miałam Ci to powiedzieć, ale zrobię to teraz - powiedziałam patrząc mu w oczy
- To mów
- To jest Charlie. Charlie jest moją córką - wyznałam to co od dawna leżało mi na sercu
- Co ?! - powiedział zszokowany - Nie ja to muszę przemyśleć
Zaczął zmierzać w stronę wyjścia.
- Przepraszam, nie wiedziałam jak Ci to powiedzieć. Byłam młoda i głupia, a teraz ponoszę tego konsekwencje ! - darłam się błagając żeby wrócił
Teraz to już koniec wszystkiego ...
_______________________________________________________________________________
I BOOM ! Taki zwrot akcji ! Nikt się nie spodziwał. Hehe ;p
środa, 11 marca 2015
wtorek, 10 marca 2015
Ofiszion Zwiastunos xDD
Oto oficjalny zwiastun My Romeo ! Nie jest cholera wie jak dobry, ponieważ musiałam robić go sama, a nie mam w tym zbyt dużego doświadczenia ...
No, ale myślę, że najgorszy nie jest ;))))))))))))))))
No, ale myślę, że najgorszy nie jest ;))))))))))))))))
piątek, 6 marca 2015
Rozdział 7 // " Zayn się żeni ! "
Minęły 2 tygodnie...
W dalszym ciągu pracuje w " Prince " i "spotykam " się z Harrym.
Moi rodzice są bardzo wkurzający, ponieważ zapowiedzieli już swoją kolejną wizytę.
Mam nadzieje, że Harry zgodzi się jeszcze poudawać mojego chłopaka, bo wolałabym nie wyobrażać sobie jak zareaguje mój ojciec, który tak bardzo go polubił...
***
- Umm... Harry ? - postanowiłam mu powiedzieć
- Co ?
- Moi rodzice dzisiaj do mnie przyjeżdżają
- To fajnie
- No i mógłbyś jeszcze trochę przed nimi poudawać ?
- Poudawać kogo ?
- O no wiesz przecież !
- No powiedz, proszęęęę...
- No mógłbyś poudawać mojego chłopaka ?
- Nie ma sprawy. Twój ojciec jest spoko
- To dobrze. Przyjeżdżają na 18, więc bądź wcześniej, ok ?
- Okay
***
- Hej ! Wchodźcie ! - powitałam moich rodziców
Tym razem przyjechali tylko we dwójkę, to dobrze. Nie chcę tutaj Jacka, który najwidoczniej czegoś się domyśla
- Witam pani Devine ! - Styles ucałował rękę mej rodzicielki, a ona mocno go przytuliła
- Cześć Ben - potem uściskał rękę mego ojca
Zasiedliśmy do stołu.
- Może coś zjecie ? - zapytałam
- Nie córciu, zjemy coś później, bo teraz mamy do was sprawę - powiedziała z powagą moja matka
- Coś się stało ? - zapytałam bojąc się, że się zorientowali, że Harry i ja nie jesteśmy parą
- Zayn się żeni - powiedział tata
- Na serio ?! Super !
- No i w związku z tym przekazujemy wam zaproszenie na ślub - powiedziała mama podając mi kopertę
- Jak to " wam " ?
- No co ? Przecież Zayn nie będzie zły jak weźmiesz ze sobą Prince'a
- No właśnie Juliet. Ostatnio fajnie im się gadało i Zayn powiedział nam że to dobrze że masz takiego fajnego faceta - powiedział tata zachwalając Styles'a
- Z chęcią wybiorę się na ślub Zayn'a - ogłosił Harry, a mnie zamurowało
- To świetnie ! Ostatnio było nas dużo i nie mieliśmy okazji lepiej porozmawiać. Czym zajmuję się twoja firma ? - zapytał tata
- Głównie to sprawy bankowe i sądowe. Mam też kilka siedzib za granicą - odpowiedział zielonooki
- Fantastycznie. Czyli moja córka z tobą nie zginie - zaśmiał się mój ojciec wychodząc z Harrym na balkon
- Ślub będzie za 2 tygodnie - powiedziała mama, gdy już zostałyśmy same
- Dobrze. Na pewno będziemy - uśmiechnęłam się
- Mam nadzieje, że następny ślub będzie już twój ?
- Mamo ! Z takimi rzeczami nie można się spieszyć. Zayn i Perrie są ze sobą od liceum, więc i tak to była kwestia czasu
- Spokojnie ! Ja was nie poganiam. No, ale wiesz różnie bywa. Trzeba łapać póki wolny
- Oj mamo ty lepiej powiedz co tam u was we Francji słychać ?
- A wiesz no sąsiadów mamy nowych. Wybudowali się niedawno - zaczęła opowiadać a ja szczerze mówiąc nie słuchałam jej tylko zastanawiałam się jak daleko to zabrnie ...
_______________________________________________________________________________
Tak wiem, że krótki no ale im więcej będzie komentarzy tym dłuższe będą rozdziały. Trzeba poprawić statystyki ;) . Bye xx
W dalszym ciągu pracuje w " Prince " i "spotykam " się z Harrym.
Moi rodzice są bardzo wkurzający, ponieważ zapowiedzieli już swoją kolejną wizytę.
Mam nadzieje, że Harry zgodzi się jeszcze poudawać mojego chłopaka, bo wolałabym nie wyobrażać sobie jak zareaguje mój ojciec, który tak bardzo go polubił...
***
- Umm... Harry ? - postanowiłam mu powiedzieć
- Co ?
- Moi rodzice dzisiaj do mnie przyjeżdżają
- To fajnie
- No i mógłbyś jeszcze trochę przed nimi poudawać ?
- Poudawać kogo ?
- O no wiesz przecież !
- No powiedz, proszęęęę...
- No mógłbyś poudawać mojego chłopaka ?
- Nie ma sprawy. Twój ojciec jest spoko
- To dobrze. Przyjeżdżają na 18, więc bądź wcześniej, ok ?
- Okay
***
- Hej ! Wchodźcie ! - powitałam moich rodziców
Tym razem przyjechali tylko we dwójkę, to dobrze. Nie chcę tutaj Jacka, który najwidoczniej czegoś się domyśla
- Witam pani Devine ! - Styles ucałował rękę mej rodzicielki, a ona mocno go przytuliła
- Cześć Ben - potem uściskał rękę mego ojca
Zasiedliśmy do stołu.
- Może coś zjecie ? - zapytałam
- Nie córciu, zjemy coś później, bo teraz mamy do was sprawę - powiedziała z powagą moja matka
- Coś się stało ? - zapytałam bojąc się, że się zorientowali, że Harry i ja nie jesteśmy parą
- Zayn się żeni - powiedział tata
- Na serio ?! Super !
- No i w związku z tym przekazujemy wam zaproszenie na ślub - powiedziała mama podając mi kopertę
- Jak to " wam " ?
- No co ? Przecież Zayn nie będzie zły jak weźmiesz ze sobą Prince'a
- No właśnie Juliet. Ostatnio fajnie im się gadało i Zayn powiedział nam że to dobrze że masz takiego fajnego faceta - powiedział tata zachwalając Styles'a
- Z chęcią wybiorę się na ślub Zayn'a - ogłosił Harry, a mnie zamurowało
- To świetnie ! Ostatnio było nas dużo i nie mieliśmy okazji lepiej porozmawiać. Czym zajmuję się twoja firma ? - zapytał tata
- Głównie to sprawy bankowe i sądowe. Mam też kilka siedzib za granicą - odpowiedział zielonooki
- Fantastycznie. Czyli moja córka z tobą nie zginie - zaśmiał się mój ojciec wychodząc z Harrym na balkon
- Ślub będzie za 2 tygodnie - powiedziała mama, gdy już zostałyśmy same
- Dobrze. Na pewno będziemy - uśmiechnęłam się
- Mam nadzieje, że następny ślub będzie już twój ?
- Mamo ! Z takimi rzeczami nie można się spieszyć. Zayn i Perrie są ze sobą od liceum, więc i tak to była kwestia czasu
- Spokojnie ! Ja was nie poganiam. No, ale wiesz różnie bywa. Trzeba łapać póki wolny
- Oj mamo ty lepiej powiedz co tam u was we Francji słychać ?
- A wiesz no sąsiadów mamy nowych. Wybudowali się niedawno - zaczęła opowiadać a ja szczerze mówiąc nie słuchałam jej tylko zastanawiałam się jak daleko to zabrnie ...
_______________________________________________________________________________
Tak wiem, że krótki no ale im więcej będzie komentarzy tym dłuższe będą rozdziały. Trzeba poprawić statystyki ;) . Bye xx
Subskrybuj:
Posty (Atom)