Minęły 2 tygodnie...
W dalszym ciągu pracuje w " Prince " i "spotykam " się z Harrym.
Moi rodzice są bardzo wkurzający, ponieważ zapowiedzieli już swoją kolejną wizytę.
Mam nadzieje, że Harry zgodzi się jeszcze poudawać mojego chłopaka, bo wolałabym nie wyobrażać sobie jak zareaguje mój ojciec, który tak bardzo go polubił...
***
- Umm... Harry ? - postanowiłam mu powiedzieć
- Co ?
- Moi rodzice dzisiaj do mnie przyjeżdżają
- To fajnie
- No i mógłbyś jeszcze trochę przed nimi poudawać ?
- Poudawać kogo ?
- O no wiesz przecież !
- No powiedz, proszęęęę...
- No mógłbyś poudawać mojego chłopaka ?
- Nie ma sprawy. Twój ojciec jest spoko
- To dobrze. Przyjeżdżają na 18, więc bądź wcześniej, ok ?
- Okay
***
- Hej ! Wchodźcie ! - powitałam moich rodziców
Tym razem przyjechali tylko we dwójkę, to dobrze. Nie chcę tutaj Jacka, który najwidoczniej czegoś się domyśla
- Witam pani Devine ! - Styles ucałował rękę mej rodzicielki, a ona mocno go przytuliła
- Cześć Ben - potem uściskał rękę mego ojca
Zasiedliśmy do stołu.
- Może coś zjecie ? - zapytałam
- Nie córciu, zjemy coś później, bo teraz mamy do was sprawę - powiedziała z powagą moja matka
- Coś się stało ? - zapytałam bojąc się, że się zorientowali, że Harry i ja nie jesteśmy parą
- Zayn się żeni - powiedział tata
- Na serio ?! Super !
- No i w związku z tym przekazujemy wam zaproszenie na ślub - powiedziała mama podając mi kopertę
- Jak to " wam " ?
- No co ? Przecież Zayn nie będzie zły jak weźmiesz ze sobą Prince'a
- No właśnie Juliet. Ostatnio fajnie im się gadało i Zayn powiedział nam że to dobrze że masz takiego fajnego faceta - powiedział tata zachwalając Styles'a
- Z chęcią wybiorę się na ślub Zayn'a - ogłosił Harry, a mnie zamurowało
- To świetnie ! Ostatnio było nas dużo i nie mieliśmy okazji lepiej porozmawiać. Czym zajmuję się twoja firma ? - zapytał tata
- Głównie to sprawy bankowe i sądowe. Mam też kilka siedzib za granicą - odpowiedział zielonooki
- Fantastycznie. Czyli moja córka z tobą nie zginie - zaśmiał się mój ojciec wychodząc z Harrym na balkon
- Ślub będzie za 2 tygodnie - powiedziała mama, gdy już zostałyśmy same
- Dobrze. Na pewno będziemy - uśmiechnęłam się
- Mam nadzieje, że następny ślub będzie już twój ?
- Mamo ! Z takimi rzeczami nie można się spieszyć. Zayn i Perrie są ze sobą od liceum, więc i tak to była kwestia czasu
- Spokojnie ! Ja was nie poganiam. No, ale wiesz różnie bywa. Trzeba łapać póki wolny
- Oj mamo ty lepiej powiedz co tam u was we Francji słychać ?
- A wiesz no sąsiadów mamy nowych. Wybudowali się niedawno - zaczęła opowiadać a ja szczerze mówiąc nie słuchałam jej tylko zastanawiałam się jak daleko to zabrnie ...
_______________________________________________________________________________
Tak wiem, że krótki no ale im więcej będzie komentarzy tym dłuższe będą rozdziały. Trzeba poprawić statystyki ;) . Bye xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz